Na zaproszenie starosty oraz prezesa Ostrowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku do Ostrowa przyjechała językoznawca, członkini Rady Języka Polskiego i autorka popularnej audycji w radiowej Trójce ,,Co w mowie piszczy?’’ Katarzyna Kłosińska. Wizyta odbyła się w ramach projektu ,,Łączymy pokolenia’’.

Pierwsze spotkanie odbyło się w Zespole Szkół Technicznych. Katarzyna Kłosińska przekonywała, że bardzo lubi język młodzieżowy, z kolei uczniowie dopytywali czy zagrożeniem dla współczesnej polszczyzny są kody językowe, szablonowości i zapożyczenia, zwłaszcza anglicyzmy. Według Kłosińskiej słownictwo młodzieżowe bardzo szybko wchodzi do obiegu za sprawą Internetu. Cyfryzacja, szybkość przekazywanych informacji powoduje także, że zacierają się kręgi kulturowe, w których wzrastamy. Coraz słabsze są wpływy gwar na rzecz ujednoliconego języka. Współczesny język jest także odzwierciedleniem kulturowości, w tym coraz mniejszego tabu językowego. Rozluźnienie norm obyczajowych sprawia, że często i publicznie mówi się o sprawach intymnych, a fizjologia, seks, erotyka stają się wręcz sprawą publiczną, celowo eksponowaną zwłaszcza na profilach społecznościowych. W ślad za tym przekroczeniem obyczajowym idzie przekroczenie tabu językowego.

Katarzyna Kłosińska zwróciła uwagę, że jednym z doświadczeń współczesności jest życie w nadmiarze, także językowym. Ilość postów, komentarzy, tematów i informacji sprawia, że wszystko dzieje się za szybko. Stąd pewna powierzchowność i tendencje do upraszczania. Unikała jednak określeń, że język polski jest zachwaszczony, bo przecież w przeszłości radził sobie z takimi sytuacjami.
- W historii polskiego słownictwa 70-90 proc. wyrazów to zapożyczenia. Od najstarszych lat były takie wpływy łacińskie, niemieckie, czeskie czy rosyjskie. Teraz może niepokoić bardziej bezrefleksyjność w stosowaniu zapożyczeń zastępujących nasze słowa. Jest to jednak częściej przejaw snobizmu językowego niż normy - powiedziała.

Pytana przez uczniów nie dopatrzyła się także zagrożeń w postaci popularnych emotikonów zastępujące nie tylko pojedyncze słowa, ale całe zdania.
- Mówi się, że język coraz bardziej staje się ikoniczny. Wracamy więc do kodu obrazkowego, mówi się nawet, że żyjemy w świecie wtórnej oralności, czasów przedpiśmiennych. Jednak obecny emotikon nie jest nastawiony na to, by przetrwał, ale jego znacznie ważne jest tu i teraz. Ja w ogóle nie uważam, żeby język był zagrożony. On sobie zawsze poradzi. Oczywiście jest wiele zjawisk, których nie akceptujemy. Dla mojego dziadka koszmarem było słowo fajny, a dla nas jest to normą. Ważne żeby ludzie panowali nad językiem, a nie język nad ludźmi – podkreśliła gość.

O zawiłościach języka dyskutowano także podczas spotkania ze słuchaczami Ostrowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Społecznej Akademii Nauk. Animatorem tej dyskusji był szef OUTW Józef Kozan.
Wcześniej w ramach cyklu „Łączymy pokolenia” w Ostrowie gościli już m.in. Krzysztof Wielicki, Aleksander Dobra, Artur Homan, zespół „Słoneczni” czy Józef Broda.

Urząd miasta

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!