Rewolucyjne zmiany w długości urlopów. Sprawdź: skorzystasz czy stracisz! Rewolucyjne zmiany w długości urlopów. Sprawdź: skorzystasz czy stracisz!

Rewolucyjne zmiany w długości urlopów. Sprawdź: skorzystasz czy stracisz! (© pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne)

Staż pracy przestanie decydować o długości urlopu i dla wszystkich pracowników będzie go tyle samo. Ale, uwaga! urlop trzeba będzie bezwarunkowo wykorzystać w roku, za który przysługuje; wyjątek od reguły będzie trudny do osiągnięcia. Niestety, pogorszą się warunki korzystania z tzw. urlopu na żądanie. Te zmiany bardzo szybko znajdą się w nowym kodeksie pracy.

Już ponad rok temu została powołana Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy, która w składzie wybitnych ekspertów tego zagadnienia pracuje nad nowym kodeksem pracy.

Najwięcej kontrowersji wzbudza kwestia likwidacji tzw. śmieciówek przez co wszystkie bez wyjątku umowy dotyczące zarobkowania objęte byłyby obowiązkowymi składkami na ubezpieczenia społeczne (obecnie np. od ZUS całkowicie wolne są umowy o dzieło). jednak w tej kwestii kontrowersje są tak duże, że prawdopodobnie szybko nie dojdzie do wypracowania ostatecznego kształtu nowym norm prawa pracy.

Urlop - dłuższy, ale... Natomiast - jak ustalił "Fakt" - i eksperci, i samo ministerstwo pracy są w zasadzie zgodni co do zmian w zasadach korzystania przez pracowników z urlopów: wypoczynkowych i tzw. na żądanie. Zgodnie z nowym przepisem kodeksu pracy, wszystkim pracownikom - niezależnie pd stażu pracy u danego pracodawcy oraz stażu pracy w ogóle - przysługiwał będzie urlop wypoczynkowy w jednakowym dla wszystkich wymiarze.

Czytaj też: Dni wolne od pracy w 2018 roku. Zaplanuj długie weekendy i urlop! [DATY, TERMINY]

Teraz nawet pracownik, który przepracuje dopiero pierwszy rok w życiu, od razu będzie mógł skorzystać z urlopu w wymiarze 26 dni.

Zgodnie z aktualnym stanem zapisanym w kodeksie pracy, pracownik w ciągu pierwszych dziesięciu lat pracy może liczyć na urlop w wymiarze 20. dni. Dopiero gdy osiągnie staż pracy przekraczający 10. lat, przysługuje mu urlop w wymiarze 26. dni w roku. Ceną za korzystniejsze przepisy dotyczące wymiaru urlopu wypoczynkowego będą bardziej restrykcyjne zasady związane ze sposobem jego wykorzystania. teraz co do zasady pracownik będzie musiał wykorzystać urlop do końca roku, za który mu przysługuje.

Obecnie przepisy nakazują wykorzystać urlop za rok, za który on przysługuje do końca września roku następnego; np. urlop przysługujący za 2017 r. należy wykorzystać do końca września 2018 r. Po zmianie - do 31 grudnia 2017 r. W praktyce obecnie obowiązujące zasady są nawet bardziej liberalne, bo należny urlop przedawna się dopiero po trzech latach, jeśli więc pracownik wystąpi o zaległy urlop po 30 września roku następnego po tym, za który urlop mu się należy a przed upływem trzech lat - pracodawca musi zgodzić się na zaległy - i co istotne - pełnopłatny urlop.

Urlop na żądanie - gorsze zasady
Jednym z przywilejów pracowniczych jest dziś możliwość wystąpienia z wnioskiem o urlop na żądanie, którego pracodawca musi udzielić "od ręki". Jest on pełnopłatny, jak każdy inny dzień przysługującego urlopu wypoczynkowego, jedynie uszczupla jego długość o każdy dzień na żądanie (w sumie w roku może być jak maksymalnie 4).

Zgodnie z nowym kodeksem pracy za urlop na żądanie nie przysługuje wynagrodzenie.
Nowe rozwiązanie podtrzymuje obowiązującą zasadę, w myśl której pracownik ma prawo do maksymalnie czterech dni urlopu na żądanie w roku. jednak urlop na żądanie ma być urlopem bezpłatnym. To znaczy, że za taki dzień wolny nie będzie przysługiwało wynagrodzenie. Jednocześnie jednak każdy z czterech dni urlopu na żądanie nie będzie pomniejszał 26-dniowego wymiaru rocznego urlopy wypoczynkowego.


Zobaczcie też: Mistrz: "Kaligrafowanie to nie gadanie! Trzeba pisać ważne słowa" [ZDJĘCIA,WIDEO]


Hallo

Komentarze (13)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Gosc (gość)

Co za idiotyzm już pracujemy jak niewolnicy kosztem zdrowia i rodziny zagłosuje ale nie tych co ten kodeks zmieniają ( żebyście w Brukseli skałczeli jak poprzednicy)

Marek S. (gość)

Jak czytam Kodeks Pracy, to dziwię się, jak my ludzie pracy godzimy się na takie niewolniczo nierówne warunki i prymat pracodawcy. Co robią związki zawodowe ?
Urlop na żądanie, ale pracodawca może mi go nie dać, a jeśli już da, to za chwile może mnie z niego odwołać. Może kazać mi przyjść w sobotę, choć mam imieniny żony, albo komunię chrześniaka, albo zawody pływackie. Muszę zostać jak pies po godzinach, bo jest pilna praca. Nie ważne już czy uczciwie zapłaci razy 1,5 czy tylko odbiór 1:1... A może mam inne zobowiązania np. udzielam korepetycji, albo mam 1/2 etatu. To nic nie interesuje pana pracodawcy. Mam prawo do nieprzerwanego urlopu, ale z reguły max.14 dni dają bez przerwy. Mam jechać w delegację, ale czas przejazdu nie wlicza mi się do czasu pracy, więc to mój prywatny czas marnuję na przejazd pociągiem i czekanie na dworcu. Kpina. Po prostu niewolnictwo !

Marek (gość)

A co z urlopami zaległymi? Kiedy je wykorzystać, jak ma się po ponad 60 dni zaległego urlopu? Zaczną się fikcyjne urlopy na szeroką skalę, czyli każą wypisać wniosek i chodzić do pracy.

Jan (gość)

Od 5 lat nie miałem więcej urlopu niż 4 dni urlopu dwa-trzy razy w roku wliczając w to sobotę. Cóż, taka sytuacja na samozatrudnieniu - idziesz na urlop nie zarabiasz a płacisz ZUS (chyba, ze się weźmie powyżej 30 dni co jest nierealne!)

Nie popieram pomysłu zmian (gość)

Jakiś protest by się przydał.. nikt teraz nie będzie zatrudniał na koniec roku bo ledwo pracownik zacznie pracę a już trzeba go wysłać na urlop. Pracownik reż wolałby zostawić sobie te parę dni na nowy rok bo ma jakieś plany, a tak pracodawcy będą wysyłać kiedy będzie im wygodnie no bo trzeba wykorzystać.. Nie rozumiem takich zmian, jak zmieniać to na lepsze ale widać osoby które to wymyśliły mają ciepłe urzędnicze posadki i mogą iść na urlop kiedy im się podoba, ale zwykły Kowalski ma trochę inną specyfikę pracy.. czy ktoś o tym pomyślał?

z3miasta (gość)

"Rewolucyjne" zmiany w kontekście urlopów oraz ich autorów, nazwać szkodliwymi i głupimi, to baardzo wielki komplement. Szokujące, że takie zakalce wymyślają ludzie wykształceni, podobno optujący za prawem i sprawiedliwością w tym kraju.

krystyna (gość)

A co z niewykorzystanym urlopem, rozumiem że pracodawca bezwzględnie musi wypłacić ekwiwalent pieniężny tak aby jemu również zależało na wypoczynku pracownika ?

anty (gość)

Co za głupota do kwadratu!?!? Przecież żeby załatwić jakąkolwiek sprawę w urzędzie czy np. wizytę u lekarza, trzeba wziąć dzień urlopu! W takim Sosnowcu w wydziale komunikacji czekanie na samo złożenie wniosku o tablice rejestracyjne trwa nawet 5 godzin! Poza tym dzieci też chorują, zawsze można było sobie na wszelki wypadek zostawić parę dni urlopu na następny rok! Chory kraj, chory rząd, chore prawo!!! Mojego głosu PiS już na pewno nie dostanie!