Po 57. latach pracy i 22. latach bycia prezesem Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” Zbigniew Pilarczyk przeszedł na emeryturę

RED
Po 57. latach pracy i 22. latach bycia prezesem Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Przygodzicach Zbigniew Pilarczyk przeszedł na emeryturę. W miniony czwartek pożegnał się z pracownikami, współpracownikami, udziałowcami i radą nadzorczą firmy, a także samorządowcami.

Jak powiedział na odchodne - pokazałem, że w wysoce konkurencyjnej gospodarce spółdzielnia może się odnaleźć i sprawnie funkcjonować - mówił.

Geesowi będzie teraz przewodzić teraz dotychczasowa referent ds. pracowniczych i administracji - Beata Pichet związana z GS od 1992 r. - Znam tą firmę od podszewki, zanim trafiłam do rady nadzorczej - przeszłam tu wszystkie szczeble pracownicze - od sklepowej lady, przez zaopatrzenie i administrację - przyznaje nowa prezes.

Znakiem firmowym przygodzickiego GS jest piekarnia i jej sztandarowych produkt - chleb Baryczok - wypiekany w ceramicznym piecu opalanym węglem, bez konserwantów, na żurku i maślance. Trzykrotnie nagradzano go na Międzynarodowych Targach Wyrobów Spożywczych i Gastronomii POLAGRA w Poznaniu.
Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" w Przygodzicach posiada obecnie 7 punktów sieci sprzedaży detalicznej, piekarnię i budynki, pomieszczenia pod wynajem. Obecnie zatrudnia 42 osoby.

Spółdzielnia w Przygodzicach rozpoczęła działalność od sprzedaży w jednym sklepie, uruchomionym 1 września 1948 roku. Jeszcze w tym samym miesiącu przejęła sklep w Jankowie Przygodzkim, po byłym,,Włościaninie". Towary do sklepów dostarczano zaprzęgiem konnym. Już w następnym, 1949 roku, Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" w Przygodzicach, prowadziła bardziej rozwiniętą działalność. W strukturze spółdzielczego przedsiębiorstwa były wtedy: sklepy z towarami mieszanymi, handel artykułami przemysłowymi, skup żywca, drobiu i jaj, skup produktów rolnych, wymiana mąki i ośrodek maszynowy.

Sklepy GS z Przygodzic przypominały wówczas wiejskie centra obsługi klienta, w których można załatwić wiele spraw. Sprzedaż była prowadzona w systemie samoobsługowym. A przy okazji zakupów można zapłacić rachunki, wysłać kupon Totka i nawet pograć na automatach do gier zręcznościowych.

Wtedy trudno było sobie bez nich wyobrazić życie na wsi. Skupowały wszystko, co rolnicy zdołali wyprodukować. Dostarczały nawozy, środki ochrony roślin, opał, prowadziły sklepy wszystkich możliwych branż, wiejskie restauracje, masarnie, piekarnie, cukiernie, garbarnie. Niektóre miały też rozlewnie wód mineralnych i lokalne browary. Prowadziły również działalność kulturalną, zarządzając klubami rolnika.
Wiele z nich nie przetrwało transformacji ustrojowej.

Info: przygodzice.pl

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie