Radny powiatu ostrowskiego Jerzy K. usłyszał od sądu: winny!

BIN
Sędzia przed ogłoszeniem wyroku odniósł się do wcześniejszych wyjaśnień oskarżonego i wykazał w nich bardzo wiele nieścisłości

Radny powiatu ostrowskiego Jerzy K. został skazany na pięć miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem wykonania kary na dwa lata, grzywnę 750 złotych, dostał także zakaz wykonywania pracy leśniczego przez rok oraz musi pokryć koszty sądowe w wysokości 285 złotych. Wyrok nie jest prawomocny, ale nie wiadomo, czy radny będzie się od niego odwoływał, gdyż po opuszczeniu budynku sądu nie chciał komentować wyroku.

– Nie zamierzam wypowiadać się na temat decyzji sądu – stwierdził jedynie Jerzy K. – Jest to dla mnie wielka tragedia.

Przypomnijmy. Jerzy K. skazany został o poświadczenie nieprawdy w dokumentacji związanej ze sprzedażą drewna na terenie leśnictwa Klady. Do jednej z firm trafiło drewno lepszej klasy, mimo że ta go nie zamawiała. Z czasem okazało się, że na kwicie wywozowym nie tylko było zapisane inne drewno, ale i jego część nie miała żadnych numerów. Radny cały czas odmawiał składania zeznań w sądzie i dopiero po zakończeniu postępowania dowodowego zdecydował się na złożenie oświadczenia. Poruszył w nim m.in. to, że jest bardzo zaskoczony, iż po zwykłej pomyłce, która przytrafiła mu się na kwicie wywozowym, zrobiono z niego przestępcę. Zaznaczył także, że gdy tylko się zorientował, iż popełnił błąd przy wydawaniu drewna, chciał skorygować pomyłkę u odbiorcy. Gdy to się nie udało, powiadomił o tym fakcie swoich przełożonych i wystawił także kwit anulujący wywózkę złego towaru.

Sąd nie dał jednak wiary wyjaśnieniom złożonym przez Jerzego K. Sędzia Marek Urbaniak stwierdził, że normalnie załadunek drewna trwa od 30 do 40 minut, a owego feralnego dnia, gdy miało dojść do rzekomej pomyłki, załadunek trwał blisko dwie godziny. Tak więc leśniczy miał wystarczająco dużo czasu, by sprawdzić dokładnie, jakie drewno jest zabierane z lasu.

Zgodnie z obowiązującym prawem Jerzy K. z chwilą uprawomocnienia się wyroku straci także mandat radnego powiatowego. Przewodniczący Rady Powiatu Ostrowskiego Andrzej Leraczyk nie chce spekulować, kiedy dokładnie nastąpi wygaszenie jego mandatu.

– Czekamy na oficjalne pismo z sądu – mówi Andrzej Leraczyk. – Wówczas zwrócimy się do komisarza wyborczego, by ten wskazał nam kolejną osobę z największą liczbą głosów.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kolejny na liście jest Henryk Sztukowski, dyrektor Gimnazjum w Odolanowie.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie